piątek, 14 kwietnia 2017

Autostopem do wściekłej siostry (Lodowiec Mýrdalsjökull i Katla)

W nocy wcale nie było aż tak źle. Spodziewałam się, że wymarznę za wszystkie czasy, ale mój super śpiwór jak zwykle sprawdził się w sytuacji kryzysowej. Traf chciał, że musiałam przespać się w namiocie w rowie przy drodze w jakimś miasteczku przy Reykiaviku bo koleś z informacji turystycznej chyba przybył z innego wymiaru i pokierował mnie w zupełnie inna część miasta niż ta w której docelowo miałam się znaleźć. Gdy odkryłam, że jestem w zupełnie innym miejscu nie miałam już wiary w dalsze poszukiwania domu kolegi i postanowiłam przespać się w rowie. Nie było źle, było nawet całkiem nieźle gdyby nie to że wiało nie z tej ziemi i co chwilę przejeżdżały jakieś auta. Dawno mnie tak nie wywiało, gorzej było tylko jak kiedyś rozbiłam się na plaży w Allichies w Irlandii. Wtedy to już naprawdę myślałam, że mnie zmiecie, namiotem tak szastało, że szurał o piach.
Krater wulkanu Kerid, w którym często organizowane są koncerty! Artyści występują na tratwie dryfującej na jeziorze podczas gdy widownia siedzi na zboczach krateru.

czwartek, 5 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Nigdy nie czułam potrzeby pisania tak zwanych podsumowań roku. Nie kręciło mnie to w żaden sposób i nie widziałam za bardzo sensu opisywania wszystkiego w pigułce. Jednak ostatnio przeczytałam kilka takich postów na innych, dojrzalszych blogach podróżniczych i stwierdziłam - w sumie czemu nie napisać czegoś podobnego? Może nawet wyjdzie z tego fajny, ciekawy wpis podsumowujący krótko cały rok, który był dla mnie niezwykle intensywny. Także, oto i ono: podsumowanie roku 2016 Na Rozdrożu.

Świątynia Wat Arun w Bangkoku

wtorek, 26 kwietnia 2016

Pomagamy Emilowi ;)

Na prośbę mojej koleżanki blogerki goraco namawiam na pomoc Emilowi! Pięciolatek zmaga się z powazną wadą serca i jedynym ratunkiem jest bardzo droga operacja w Stanach Zjednoczonych. Póki co zbiórka idzie bardzo pomyślnie, ale dalej brakuję kasy.


środa, 6 kwietnia 2016

Buddyzm vs Shinto - Co nieco o religii w Japonii

Już na prawdę myślałam, że nigdy nie skończę tego wpisu bo męczyłam go przez dobre kilka tygodni, a jeszcze po drodze wypadł mi wyjazd do Portugalii. Ale oto on! Dzisiaj będzie o religii, przynajmniej częściowo, bo to temat rzeka i można o tym napisać książkę. Japonia jest jednak pięknym przykładem tego jak dwie filozofie przenikają się w codziennym życiu nie wykluczając się wzajemnie, a wręcz przeciwnie współgrając. 
Jeden z chramów w Kyoto

wtorek, 16 lutego 2016

Jak pojechać za darmo do Japonii?

Studenci mają mnóstwo możliwości o których często nie maja pojęcia. To samo z uczniami szkół średnich i ogólnie z większością ludzi. Jest mnóstwo projektów i programów w których udział można wziąć za pół darmo. Tak właśnie było z moim wyjazdem do Japonii. Pod koniec listopada dostałam e-mail od mojego uniwerka, szukali 8 osób na dwutygodniową wizytę do Japonii w ramach nowego partnerstwa. Był to po prostu kolejny spam, jeden z tych e-maili które od razu się usuwa nawet nie czytając. Nie było żadnych specyficznych wymagań żeby wziąć udział w wymianie. Wystarczyło tylko napisać list motywacyjny i potem czekać na łut szczęścia!

Chram Fushimi-Inari Taisha w Kyoto

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Nagroda Liebster - promocja mniej znanych blogów

Wszystkie sieciowe łańcuszki z reguły omijam szerokim łukiem, ale teraz postanowiłam ulec pokusie. Dziękuję Monice z podróżowisko.pl za nominację do nagrody Liebster, która ma pomóc w promocji mniej popularnych blogów. 

Nagroda Liebster ma pomóc mniej znanym blogom w dotarciu do większej liczby odbiorców. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która nas nominowała, a następnie samemu nominować kolejne blogi, poinformować ich autorów o tym radosnym zdarzeniu oraz zadać 11 pytań. Nie wolno nominować osób, które nas wyróżniły.




Autostopem do wściekłej siostry (Lodowiec Mýrdalsjökull i Katla)

W nocy wcale nie było aż tak źle. Spodziewałam się, że wymarznę za wszystkie czasy, ale mój super śpiwór jak zwykle sprawdził się w sytuac...